• Art Gallery
  • Kunstgalerie
  • Galeria sztuki
    malarstwo
nowe prace/oferta
w kolekcjach prywatnych
prześlij do znajomego
zadaj pytanie
Prawa autorskie zastrzeżone! Kopio- wanie i rozpowszechnianie materia- łów zawartych w serwisie Lewacki- .com bez wiedzy i zgody autora ZABRONIONE.
Sztuka przełomu XX i XXI wieku, podzielona na przeróżne nurty, globalna a zarazem przywiązana do lokalnych konwencji, od których z różnym skutkiem stara się uwolnić, fascynuje, oburza a zarazem dezorientuje odbiorców. Powodzie komunikatów wizualnych, nieustannie modyfikująjcych zarówno potrzeby widzów, jak i formy nowopowstających dzieł, staly się codziennym skladnikiem pejzażu. Wszystko wokół płynie i to w trudnych do określenia kierunkach.

Grzegorz Lewacki, absolwent wrocławskiej PWSSP / ASP, znany z projektów plakatów, działań intermedialnych i grafiki wystawienniczo / reklamowej, stara się w owym rwącym powodziowym nurcie, wydzielić dla siebie skrawek stabilnego terytorium.
Tym azylem pragnie uczynić malarstwo, oparte na reminiscencjach snów, magii "tolkenowskich" pejzaży oraz powidokach otoczenia. Jest to strefa autonomiczna, w której od kilku lat coraz częściej przebywa, konstruując swoje kolejne surrealizujące obrazy.

Czy aura tych prac jest, jak chce brytyjski recenzent, rezultatem minionego ustrojowego odseparowania od reszty świata? Raczej nie. Utrwalony w świadomości Zachodu mit pełnej szczelności "żelaznej kurtyny", wzmocniony tradycyjnym brakiem zainteresowania środkową częścią europejskiego kontynentu, jest w znacznym stopniu nieprawdziwy, zwlaszcza w odniesieniu do sztuki. Światowe zjawiska artystyczne były stąd bacznie przez środowisko plastyczne obserwowane, w każdym razie od 1956 roku. Co nie oznaczało oderwania od aury miejsca, w ktorym powstawały prace poszczególnych artystow, ale utrwalało świadomość istnienia szerszego kontekstu własnej tworczości.

Klimaty prac Grzegorza Lewackiego, są oczywiście związane z unikalną rzeczywistoscią kraju położonego na wschód od Odry, ale nie wynikają z odseparowania od reszty świata. Przeciwnie, pokrewieństwa z wyobraźnią Tolkena, brytyjskiego artysty Paula Nasha, Amerykanina Waltera de Marii, Urugwajczyka Jose Gamarry, czy wreszcie z wizualną poetyką filmów science fiction, są wyraźne.

Kluczową dla calego cyklu malarskiego pracą jest utrzymana w błękitach, szarościach i czerwieniach, nadrealistyczna kompozycja z 2003 / 2007 roku.
Obraz "WTC", zawierający w sobie zagadkową metaforę rozdarcia współczesnej cywilizacji, które może w ogoóe zagrozić jej istnieniu, jest jednocześnie wezwaniem o rozwagę i przypomnieniem traconych szans, przemijających wraz z upływem czasu. Alegorie realnych ptaków, krążące wokół wulkanicznych obelisków, zdają się być symbolami umykających dni i malejących szans na rozświetlenie horyzontu zdarzeń. Świt, czy może zmierzch, jest obecny, ale nie wiemy czy się jeszcze zbliża, czy już oddala.

Ostatnio pracami Grzegorza Lewackiego zainteresowały się media. Jest to istotny impuls do dalszych poszukiwań twórczych, ale zarazem niebezpieczeństwo, wynikające z oczekiwania na ilustrowanie tych oczekiwań.

Wyobraźnia Grzegorza Lewackiego krąży wśród mgieł, wędrujących piramid, zatopionych skał, porzuconych okrętów i słońc penetrujących zagadkowe pejzaże. Autor poszukuje odpowiedzi na pytania postawione w obrazie "WTC". Ufajmy, iż ta odpowiedź będzie istotna jak postawione pytania.

 prof. Michał Jędrzejewski